sobota, 12 marca 2011

Dom o zielonych progach



C G a e
F C G C G


Pamiętam tylko tabun chmur się rozwinął
I cichy wiatr wiejący ku połoninom
I twardy jak kamień plecak pod moją głową
I czyjaś postać co okazała się tobą

             Idę dołem a ty górą
             Jestem słońcem ty wichurą
             Ogniem ja, wodą ty
             Śmiechem ja, ty ronisz łzy

Byłaś jak wielkie światło w te smutną noc
Jak wielkie szczęście co zesłał mi los
Lecz nie na długo było cieszyć się nam
Te kłotnie bez sensu, skąd jak to znam

I tłumaczyłem, jak naprawdę to jest
Że mam swój świat, a w nim setki tych swoich spraw
A moje gwiazdy to z daleka do mnie lśnią
Śmiechem i łzami witają mój bukowy dom


I czas zakończyć rozważania te
Przy wodospadzie, tam, gdzie słychać śpiew
W źródlanej wodzie, czas zanurzyć dłoń

Już żegnam was, dziś odchodzę stąd

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz